10.12.2013

„Kamienie na szaniec”: Wojciech Zieliński o tym, jak zostać bohaterem

Od marca 2014 roku kinomani będą mogli podziwiać Wojciecha Zielińskiego w filmie „Kamienie na szaniec”, najbardziej oczekiwanej produkcji przyszłego roku. Aktor wcielił się w rolę Stanisława Broniewskiego „Orszy” – bohatera II wojny światowej, który w 1943 roku pełnił funkcję naczelnika Szarych Szeregów. Kreacja w „Kamieniach na szaniec” to wielkie wyzwanie dla utalentowanego aktora. Zieliński opowiada, jak zmagał się z wykreowaniem legendarnej postaci.

image001

Wojciech Zieliński to jeden z najbardziej obiecujących aktorów młodego pokolenia. W 2004 roku ukończył łódzką Filmówkę, ale jak sam podkreśla, gra aktorska nie była miłością od pierwszego wejrzenia. Pomimo, że do szkoły dostał się za pierwszym razem, to najbardziej kusiło go widmo sławy, sukcesów i pięknych kobiet. Dopiero później poznał prawdziwą magię sceny, w której zakochał się bezpowrotnie. Chociaż, gdyby nie aktorstwo to zostałby… geodetą.

Polskiej publiczności znany jest z ról, które zyskały rozgłos i wysokie oceny u najsurowszych krytyków Występował w takich filmach jak „Zero”, „Świadek koronny” czy „Pokłosie”. Za jego największy sukces uważa się wirtuozerską rolę w „Chrzcie” Marcina Wrony, za którą Zieliński otrzymał Złotego Lwa na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Stworzył także znakomite kreacje w tak popularnych serialach jak „Oficer”, „Londyńczycy” i „Odwróceni”.

Stanisław Broniewski w „Kamieniach na szaniec” to nie pierwsza historyczna postać, jaką zagrał. Telewidzowie mogli oglądać go również jako Władka Jarocińskiego w produkcji Telewizji Publicznej, „1920. Wojna i miłość”. W ostatnim czasie aktor pozyskał miliony nowych fanek dzięki roli doktora Daniela Ordy w serialu „Lekarze”.

Jak podkreśla sam Zieliński, aktor niezwykle wczuwa się w grane przez siebie postacie i czasami ciężko jest mu z niej zwyczajnie „wyjść”. W „Kamieniach na szaniec” gra Stanisława Broniewskiego „Orszę”, który w 1943 roku pełnił funkcję naczelnika Szarych Szeregów oraz dowodził akcją pod Arsenałem. Był bezpośrednim przełożonym Zośki. – Zmagałem się z tą rolą, ponieważ chciałem nadać jej jakiś rys człowieczy, a przy tym nie zapomnieć, że był bohaterem – podkreśla Zieliński. – Z pomocą przyszedł mi scenariusz, który buduje moją postać na relacjach z „Zośką” granym przez Marcela Sabata – dodaje.

To właśnie konflikt na linii Broniewski-Zawadzki obrazuje pewien konflikt pokoleń w okupowanej Polsce. – Moja postać jest daleko idąca od idei walki zbrojnej, ponieważ wyrasta ze środowisk chrześcijańskich, myśli w sposób dojrzały. Z kolei „Zośka” to ciepłokrwisty chłopak, który chce walczyć z okupantem w sposób wojskowy – opowiada Wojciech Zieliński.

Również reżyser filmu, Robert Gliński podkreśla różnicę postaw bohaterów wobec walki zbrojnej. W powieści Kamińskiego, pisanej „ku pokrzepieniu serc”, zbudowany jest zmitologizowany obraz polskiego harcerstwa, które kreuje legendy Zośki, Rudego i Alka. Film nie jest jego tradycyjną adaptacją. – Nie powiela schematyzmu z powieści Kamińskiego. Proponuje współczesne, filmowe spojrzenie na literacką opowieść. Dąży do odbrązowienia pomników. Stara się odnaleźć autentyzm w swoich bohaterach – podkreśla Robert Gliński.

– Nie chodzi jednak o górnolotne hasła, ale o konkretne sytuacje, gdy trzeba dokonać wyboru i wziąć odpowiedzialność za własne czyny. Czy ginąć dla Ojczyzny, jak nakazuje tradycja romantyczna, czy „mieć to w nosie” jak proponuje Maria Peszek w piosence „Sorry Polsko”? – dodaje reżyser.

Kinowa adaptacja „Kamieni na szaniec” trafi do kin już na początku marca 2014 roku. W role pierwszoplanowych bohaterów filmu – Zośkę, Rudego i Alka, wcielą się debiutanci – Marcel Sabat („Nieulotne”), Tomasz Ziętek („Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”) oraz Kamil Szeptycki. Wszyscy są młodymi, uzdolnionymi absolwentami polskich szkół teatralnych – Łódzkiej Szkoły Filmowej, Studium Aktorsko-Wokalnego Teatru Muzycznego w Gdyni oraz Szkoły Teatralnej we Wrocławiu.

Poza wspomnianym Wojciechem Zielińskim, głównym bohaterom partnerują najwybitniejsi i docenieni przez publiczność oraz krytyków gwiazdy polskiego kina – Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Krzysztof Globisz, Marian Dziędziel, Anna Dereszowska, Andrzej Chyra i Olgierd Łukaszewicz.

Facebook